Tag Archives: minimalizm

O pieniądzach

Pieniądze szczęścia nie dają. A zwłaszcza tym, co mają ich w nadmiarze.

Niestety, ich brak także ( może pozornie?) unieszczęśliwia, stawia w gorszej pozycji, spycha na margines społeczny.

Pieniądze szczęścia nie dają, ale rzeczy, które możemy za nie kupić dostarczają nam radości. Niestety, raczej chwilowej i ulotnej.

Tak naprawdę nadmiar przedmiotów nas przytłacza. Zwłaszcza, jeżeli są nam niepotrzebne. Stajemy się tym, co posiadamy, a nie tym, kim jesteśmy. Określają nas wartościowane przedmioty a nie bezcenne przymioty.

Może ich zadaniem jest rekompensata pustki wewnętrznej ?

Powstaje zatem pytanie, czy pieniądze wzbogajają czy zubożają naszą duchowość ?  Powinniśmy dążyć do ich gromadzenia ?

Skąd te pytania ?

A bo ktoś, raczej błędnie, założył, że skoro co poniektórzy dążą do minimalizmu w posiadaniu rzeczy to jednocześnie wyrzekają się wartości pieniądza.

Yyy… W moim przypadku ta sentencja raczej nie ma całkowitego zastosowania.

W pewnym sensie chciałabym mieć kilka zer na koncie. A po co mi one ? A tak na wszelki wypadek. Gdybym była chora i musiała leczyć się pestkami moreli i liposomalną witaminą C. Hahaha.

– Czy to wariat ?

– Coś w tym rodzaju. Ale wariat, który ma bardzo, bardzo dużo pieniędzy.

– W takim razie nie jeszt wariatem. Bywałem w świecie. Kiedy człowiek ma bardżo dużo pieniędży, jeszt po prosztu ekszczentryczny.”

Praczet

Pieniądz rządzi światem i chociażbyśmy zaciskali pięści i robili fochy, to nie zmieni to faktu, że $ są nam potrzebne w naszym „cywilizowanym”, zachodnim świecie. Gdzieś tam, w amazońskiej dżungli może mają one inny wymiar, ale w naszym świecie, bez jakiegokolwiek budżetu jesteś zdegradowany do miana plebsu.

Wracając, czy jest coś złego w wydawaniu pieniędzy ? Nie. Jeżeli wydajemy je mądrze. Uważam, że gromadzeniu pieniędzy powinien towarzyszyć szczytny cel. Ilość $ nie powinna stać się chorą aspiracją. Przypuszczam, że poza ogniem w paszczy nie ma nic fajnego w byciu Smaugiem. Gdy Twoim zamiarem jest mieć więcej i więcej – opamiętaj się. Nie haruj 20h na dobę, by zafundować żonie wakacje na Majorce, podczas gdy sam nie będziesz w stanie jej towarzyszyć.

Ale… Ale przecież $ mogą okazać się pomocne w spełnianiu siebie, a samo pracowanie może nas uświęcać, wzbogacać. O tak, zgadzam się,  pod warunkiem, że nie wypruwamy sobie w robocie żył, by zadowolić szefa. Atrakcyjną alternatywą wydaje się być tutaj praca charytatywna, podczas której pracujemy, bo chcemy, a nie bo musimy za coś opłacić wszystkie rachunki.

Życzę kobietom, by było żonami bogatych filantropów i pracowały charytatywnie. O tak. Piękna wizja, ale na taką łaskawość losu nie można czekać z założonymi rękami. Więc… do pracy! Jakiej ? Takiej, którą lubimy!

A po co człowiekowi takiemu jak ja pieniążki ? :

żeby rzucać w cycate striptizerki lub hojnie obdarzonych striptizerów (oł jee) :D

No ba!

żeby kupić sobie towary obklejone zewsząd znaczkami vegan, fair-trade, bio, GMO-free itp.

by się dzielić

No dałabym panu Mietkowi 2,99 na Żywca, a niech też skorzysta z mojej zamożności.

by zapisać się na kurs doszkalający

Oł jee- zostanę certyfikowanym technikiem drewna. Ahh, marzenia ściętej głowy.

by podróżować

Podróże kształcą, ale tylko wykształconych.

Te, Baśka, napaczyłaś się na to koloseum, to idziemy na te długie kluchy, szpagetti, z sosem pomidorowym. Tylko żeby za darmola jeszcze nam te buły podali do przegrychy.

na rozwijanie pasji

Sprzęt koński kosztowny, oj kosztowny. Wszystko takie drogie. A złodzieji już za dużo w tym kraju. Za duża konkurencja, by wzbogacić się na przywłaszczaniu cudzego.

by przygarnąć konia

Opłacić jego utrzymanie w hotelu, kupić odjechany czaprak, który kolorystycznie będzie pasował do owijek, derki i mojej koszulki polo. Wtedy już nikt w klubie nie będzie miał wątpliwości, że  ja i mój konio to jedność.

by rozkręcić własny biznes

Pasywny przychód. Ważne. Uniezależnisz się, częściowo, od tych, od których byłeś zależny do tej pory.  Proste.

na lepszy sprzęt elektroniczny

Sprzęt potrzebny do szerzenia idei, w którą wierzymy. Religia Jedi i te sprawy. Zdaje się, że brakuje im rozgłosu w internecie.

żeby sobie zbudować hacjendę

A przy lepiance będzie zaczarowany ogród z organic roślinami.

Więc, młody człowieku, gromadź dolary złotówy, frankole, funty, cokolwiek, ale żyj skromnie. Pieniędzmi dysponuj rozsądnie i raczej inwestuj niż szastaj na prawo i lewo. Inwestycje mogą być nietrafione, ale to dobrze, będziesz wiedzieć jakich błędów wystrzegać się w przyszłości.

Ah, i jeszcze jedno, klikaj w reklamy na filmikach Twoich ulubionych youtubersów !! :)

Od początku mojego istnienia na youtubie dzięki Waszym kliknięciom zarobiłam już ok. 5 dolarów :D

Jeszcze kilkadziesiąt dolarów a przekroczę próg wypłacalności :D Lol.

Wolontariat na całego :)

Bye.

1 komentarz

Filed under Lifestyle

Konsumpcjonizm, moda

Zanim obejrzysz filmik, zaczekaj chwilkę.
Zrobimy mały przerywnik czytania.
Oto Twoje zadanie :

Zwróć uwagę na to, co masz na sobie, obejrzyj metki ubrań, które obecnie nosisz.

I co ?

Odpowiedź sobie na pytanie, ile Cię kosztowały te szmatki, gdzie zostały wyprodukowane.

Masz na sobie drogi, markowy ciuszek znanych projektantów ? A może, tak większość społeczeństwa, biegasz po domu w tanich dresikach ze znanej sieciówki.

W sumie, to nie wstyd kupować rzeczy, w dopasowanym do zasobności naszego portfela zakresie cenowym.
Czasem po prostu nie stać nas finansowo na zakup czegoś droższego, ale lepszego jakościowo.

Gorzej jeżeli dokonujemy kolejnych zakupów tylko ze względu na powstającą okazję.

Kupujemy bez przemyślenia, bez powodu.

Wydajemy pieniądze, bo wydaje nam się, że zaoszczędzimy.

Nadmierny konsumpcjonizm to plaga naszych czasów.
Kupowanie poprawia humor.
Pracujesz nie po to, wyżywić rodzinkę, ale po to, żeby na iPhonie grać sobie w AngryBirds.

Każdy nasz wybór konsumencki, to oddany głos w wyborach.
Sami kreujemy rynek. Jest popyt, jest podaż.
Są też niskie ceny. Ale niska cena na rachunku, nie oznacza, że ktoś za to nie zapłacił.

Masz spodnie z Bangladeszu, Kambodży?

Nie zastanowiły Cię prawdziwe koszty ich wyprodukowania ? Jeżeli na półce sklepowej charakteryzują się one tak niską ceną, to być może ludzie pracujący w fabrykach nie otrzymali należytego wynagrodzenia za swój trud pracy ?

Zatem, co zrobić, by wykreować sprawiedliwy i rzetelny rynek finansowy ?

Masowy bojkot z pewnością nie przyniósłby niczego dobrego.

Na początek, postarajmy się zwiększyć naszą świadomość konsumencką.

Oto link do filmu :

3 komentarze

Filed under Lifestyle

Dieta informacyjna

Jaka jest granica pomiędzy minimalizmem a ignorancją?

Tak się zaczęłam zastanawiać. O moich skłonnościach do minimalizmu powstał filmik i gdzieś tam ta kwestia pewnie też się przewijała. Jeżeli nie bezpośrednio, to można wysnuć pewnie wnioski z mojego podejścia do spraw. No oczywiście do tego trzeba znać mnie osobiście, co może dla większości odbiorców być dość trudne do realizacji … :P Musicie wierzyć mi na słowo.

Whatever, dziś chciałabym się skupić na konkretnym rodzaju minimalizmu, czyli na minimalizmie informacyjnym.

negatywna vs pozytywna kampania

 

 

 

 

 

 

 

 

Zanim przejdę do tematu, chciałabym najpierw przedstawić jak wyglądał mój stosunek do informacji serwowanych przez media w okresie mojej adolescencji. Mianowicie, już w liceum za osobisty cel postawiłam sobie bycie ‘ogarniającą’ świat osobą. Chciałam wiedzieć coś o wszystkim. Przedmiotem moich zainteresowań oczywiście nie był WOS, czy polonistyka, gdyż uczęszczałam do klasy biologiczno-chemicznej i w tej dziedzinie upatrywałam swoja przyszłość.  Owszem czytałam gazety, oglądałam serwisy informacyjne, ale nie byłam jakimś maniakiem informacji. Aczkolwiek byłam na tyle zorientowana, że czasem drażniła mnie ignorancja rówieśników. Oni na prawdę nie mieli podstawowej wiedzy o tym, co się w naszym kraju dzieje. A to taki ważny wiek, w życiu człowieka jako części społeczeństwa. Ukończenie 18 roku życia w końcu daje nam przepustkę do dorosłego życia i do głosowania w wyborach.

Ale zostawmy to.

Przyszedł czas na studia, a w mieszkaniu studenckim nie ma miejsca ani czasu na telewizor. A jeżeli masz na to czas to „you’re doing it wrong” ! ; )

Zatem moja wiedza o świecie musiała pochodzić z internetu, gdyż rodzice już nie zaopatrywali mnie w gazety :P.

Jak wiemy, internet to doskonałe źródło bezużytecznej informacji. Możliwość wyboru określonego portalu, artykułu daje nam możliwość samodzielnego decydowania o treściach, które chcemy czytać, przeglądać. Mamy większe rozpoznanie w terenie. Wiemy mniej więcej gdzie szukać jakich treści. Można selekcjonować, od razu porównywać informacje, punkty widzenia, style. Tylko czy długo tak można ?

Z czasem znalazłam się w sytuacji, w której chłonęłam informacje jak gąbka. I równie szybko się ich pozbywałam z głowy. Zauważmy, że zewsząd jesteśmy bombardowani nieistotnymi wiadomościami. Zamiast czytać wartościowe teksty, czytamy coraz to durniejsze bazgroły. „Newsy ? Ah, wystarczą mi nagłówki!” Już nie interesuje mnie nawet ich treść. Tyle cennych, wymagających refleksji teksów ucieka mi sprzed nosa.

Ale wiecie co ? Chyba nie żałuję. Chciałam napisać, że świadomie wybieram treści, które czytam, ale nie do końca tak jest. Przecież trudno jest odróżnić zbiory od plew :P

Obecnie, orientuję się tylko „tyle o ile”. Stałam się troszkę ignorantem, ale … spoko, o nadchodzących wyborach wiem :D

Ważniejsze są dla mnie info lokalne, wpływające bezpośrednio na moje życie.

[W tym momencie to gazetkę promocyjną z supermarketu czyta mi się najprzyjemniej ! :P to przykre, wiem]

Doskonale jednak rozumiem ludzi, którzy śledzą codzienne poczynania w polityce, czy w innych dziedzinach życia społecznego. Jednak wiem, że to nie dla mnie.

Jakoś samoczynnie przeszłam na dietę … dietę informacyjną.

Polecam.

Ponadto, chciałabym jeszcze w tym poście wspomnieć o jednej, bardzo ważnej rzeczy. Tak właściwie to chciałam napisać tylko o tym, ale jakoś się rozpłynęłam …

[Sorka, chciałam tylko przypomnieć, że potrafię myśleć nie tylko o jedzeniu, ale także o życiu  :D Chociaż jak widać termin „dieta” musiał się pojawić – patrz : dieta informacyjna ]

W mediach jest całe mnóstwo negatywnych informacji. Na mnie to zaczęło działać również negatywnie. Nie chcę być ignorantką, która nie wie, ile zła jest na świecie, ale serio, przytłacza mnie myśl zamartwiania się wszystkimi negatywnymi wydarzeniami, które obserwujemy w świecie. Z drugiej strony, brak współczucia czy brak reakcji też byłby dziwny.

O co mi biega ?

Powiedzmy, że osoby, które odwiedzają tego bloga to osoby związane w jakiś sposób ze środowiskiem prozwierzęcym. I ok, powiedzmy, że wszyscy mamy polubione na fejsie właśnie jakieś organizacje prospołeczne. I jakie info tam znajdujemy ? Niestety, pozytywne info, o tym, że ktoś uratował psa czy o tym, że znaleźli się nowi wolontariusze chętni do pomocy itp. – takie info są rzadkie. Natomiast przez redaktorów tych stron jesteśmy bombardowani zdjęciami smutnych piesków, kotków do przygarnięcia, czy zdjęciami zwierząt z wyprutymi flakami.

Co powodują u Was takie obrazki ? Współczucie ? Siadacie w kącie i płaczecie ? Rzucacie wszystko i zaczynacie działać ? A może scroll’ujecie dalej w poszukiwaniu śmiesznego obrazka ?

Ja scrolluję dalej. Znieczulica taka.

Odciąć się zupełnie nie można, bo oznaczałoby to życie w iluzorycznym świecie, gdzie wszystko jest cacy, a jednorożce srają tęczą.

Jednak, przytłaczające info trzeba dawkować. Zwłaszcza, że istnieje coś takiego jak emocje nieuświadomione, czy nawet prymowanie. No właśnie . Nawet takie (często pokazywane podświadomie, niezauważalne dla badanego) obrazeczki wpływają na naszą psyche. Najmocniej działają te o znaczeniu emocjonalnym.

Należałoby się zastanowić czy mamy zły nastrój czy może ze świata dopływają do nas złe wskazówki, które wpływają na nasz humor ? Chyba warto otaczać się pozytywnymi bodźcami .. :)

Pozdro.

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle

Oszczędne mieszkanie

Zainspirowana blogiem : zero waste home chciałabym przedstawić Wam kilka propozycji, w jaki sposób można lepiej zorganizować nasze życie domowe, by zapobiec wyrzucaniu rzeczy, a tym samym zaśmiecaniu naszej planety odpadami, które mogłyby być wykorzystane ponownie.  I jeszcze można zaoszczędzić!

Zasady brzmią tak :

odrzuć rzeczy niepotrzebne

zredukuj rzeczy potrzebne

-wykorzystaj ponownie, co to zostało już użyte

poddaj recyklingowi rzeczy, których nie możesz wykorzystać ponownie

Po co to wszystko? Bo możesz. Stań sie zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie. Twój mały krok, może okazać się jednym ze składowych wielkiego skoku dla ludzkości :D

kitchen-0111-l

Zatem, co robić ?

-nie używać rzeczy jednokrotnego użytku typu foliówki ( chodzić na zakupy z własną materiałową  torbą), ręczniki papierowe (zamiast tego uzywać szmatek z mikrofibry)

-prawidłowo segregować śmieci

-wykorzystać zakupione np. słoiki, buteli szklane jako np. wazony

-zrobić kompostownik, ktorym można nawozić przydomowe roślinki

-używać szybkowaru

-nie robić nieprzemyslanych zakupów

-chodzić na zakupy z własną szmacianą torbą

-kupować w dużych opakowaniach

-korzystać z własnych kubków termicznych podczas kupowania kawy na wynos

-pić filtrowaną wodę zamiast butekowanej

-kupować płyny np. mydło w dużych opakowaniach i uzupełniać nimi dozowniki

-unikać plastkowych opakowań, puszek aluminiowych

-kupić szczeteczkę do zębów z babmusa lub elektryczną

-zainwestować w  produkty dobrej jakoćci, które się szybko nie zepsują

-używać ałunu jako antyperspirantu lub sody oczyszczonej

-używać naturalnych detergentow np. soda oczyszczona, sok z  cytryny, ocet

-używać produktow spożywczych jako kosmetyków

-używać kubeczków menstruacyjnych lub podpasek wielorazowych

-podczas prania używać kul piorących, orzechów piorących

-kupować praktyczne prezenty

-dekorować mieszkanie przedmiotmi, które juz masz, a ich nie potrzebujesz

-wymieć książki na czytnik e-book, używać biblioteki, pożyczać czasopisma

-regulować rachunki przelewami internetowymi

-kupować w second-handzie

-oddawać rzeczy, ktorych nie używasz

-zszywać dziurawe ubrania

-naprawiać zepsute rzeczy

-przechowywać w formie cyforwej

Przydatne ? Oby ! ; )

Żyjcie lekko ! Papa :)

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle

Cel w życiu

IMG_8175

Określenie celu w naszym życiu wydaje się sprawą kluczową. Dzięki jasno zdefiniowanym priorytetom łatwiej nam będzie spełnić zamierzone plany. Postarajmy się więc najpierw sprecyzować najważniejsze aspekty naszego życia. Ustalmy do jakich celów dążymy, które marzenia chcemy spełnić, jakie wiodą nas priorytety, czym dysponujemy.

Ponieważ określanie kierunku naszej życiowej drogi może okazać się niezwykle trudne mam dla was małą wskazówkę. Mam nadzieję, że pomoże Wam ona w wyznaczeniu celów na najbliższe lata.

Przyznam szczerze, że w moim przypadku dała niezbyt zadowalające rezultaty. Cele życiowe mam, ale są one dość mgliste.

Słowa tej piosenki są ze mną od lat :

Może kiedyś, innym razem
Dziś na razie nie
Dzisiaj głowa jest pod gazem
Nie wie czego chce

 

Jak określić cel w życiu ?
1.Spisz listę 25 rzeczy, które chcesz osiągnąć w życiu. Przypatrz się im, poddaj głębszej analizie.

 

2.Teraz czeka Cię nieprzyjemne starcie z rzeczywistością. Jeżeli chcesz zrealizować te rzeczy, musisz im się kompletnie oddać. A ich liczba jest zbyt duża. Zatem pora pozbyć się kilku podpunktów.

 

3.Wybierz 5 priorytetowych punktów, które chcesz osiągnąć. Wybierz rzeczy, które chcesz robić do końca życia; rzeczy, które kochasz.
A co z całą resztą punktów?

Myślisz sobie, że będziesz je realizował w czasie wolnym, prawda ?

Najpierw sprawy najważniejsze, dopiero później te mniej ważne. Dążeniami mniej istotnymi będziesz zajmować się w czasie wolnym. Błąd.

Te pozycje, które nie są Twoimi priorytetami… to są rzeczy, których musisz unikać za wszelką cenę. W najbliższym czasie nie jesteś w stanie ich zrealizować, gdyż nie dysponujesz do tego np. czasem czy środkami, dlatego nie możesz marnować na nie czasu. Nie możesz się im poświęcać. One muszą zaczekać, do momentu aż osiągniesz te 5 najważniejszych dla Ciebie rzeczy. Będziesz mieć jeszcze większą mobilizację, by je szybko osiągnąć.

 

4.Masz zatem listę rzeczy do zrobienia oraz listę rzeczy, które musisz unikać. Spokojnie zajmij się spełnianiem tych podstawowych. Naucz się mówić NIE innym aktywnościom.

 

5.Poświeć się najważniejszym aspektom swojego życia. One będą stanowić jego trzon, mocny pień, który ewentualnie może się rozgałęziać. Cele powinny być mocno zaakcentowane, podkreślone, mające dla nas znaczenie.

 

Przykładowo: chwilowo odpuszczamy sobie wyprawę po dżungli na rzecz napisania scenariusza do filmu. Zarobione środki pozwolą nam zrealizować marzenie o podróżach w dalekie strony świata, ale najpierw musimy wziąć się za pisanie scenariusza. Bujanie w obłokach jest spoko, do czasu, gdy nie odciąga nas od rzeczywistości.

 

 

I jak, pomogło ? Co myślicie o tym zadaniu ? Warto odkładać pewne marzenia na później ? A co jeżeli to później nigdy nie przyjdzie ? Z drugiej strony, faktycznie, nie można łapać kilku srok za ogon.

 

Całuski ;)

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle

Przedmioty

women-wardrobe-basics

Nie ma wyjścia, pewnych przedmiotów musimy się pozbyć, gdyż zaśmiecają one naszą przestrzeń życiową, stają się nadbagażem.

Powiem więcej, nie bójcie się życia bez nich, to są tylko dystraktory, gdy znikną, zniknie problem.

 

Zatem trzeba odgracić naszą przestrzeń! Jeżeli zgadzacie się ze mną to pora wyznaczyć sobie ‘misję minimalizm’. Ogólnie rzecz ujmując, pierwszorzędnym naszym celem będzie posiadanie czystego biurka, wolnej przestrzeni w piwnicy, małej ilości kosmetyków itp. Tak na pozór. Bo stoi za tym o wiele więcej. O znaczeniu nieposiadania pewnych, do tej pory ‘niezbędnych’ nam rzeczy, można przekonać się, dopiero gdy się ich pozbędziemy.

Zyskujesz czas, przestrzeń do myślenia, działania.

 

Na początkowym etapie wydaje się, że wystarczy tylko usunąć niepotrzebne rzeczy. Zachęcam do dzielenia się nimi, przekazywania ich tym, którzy mogą z nich skorzystać.

Niech Twoja przestrzeń, a także szafa będzie dopasowana do  obecnego stylu życia, a nie do Twoich fantazji np. posiadasz w szafie śliczną sukienkę, idealną na wyjście do opery, ale obecnie nie uczestniczysz w takich wydarzeniach. Ponadto, nie zapowiada się byś miała brać w nich udział. Zatem dane ubranie wisi w szafie i czeka. Zanim na serio wyjdziesz do opery, na pewno sukienka wyjdzie już z mody.

Tutaj też powinnam chyba dodać komentarz na temat kupowania. Często w naszej szafie zalegają rzeczy drogie, ale nie noszone, gdyż są przeznaczone na specjalne okazje, które zbyt rzadko występują. Jeżeli coś kupujesz, używaj tego, niech to będzie praktyczne. Kompletując szafę dobrze jest posiadać rzeczy neutralne, z którym można skomponować wiele kompletów. Niemądre jest kupowanie kolejnej pary butów, która pasuje nam tylko do jednej tuniki. Uważaj na rzeczy, które są sezonowo modne. Będziesz je mogła nosić tylko przez krótki okres. Później będziesz bała się ich wyrzucić, bo jak to ? Masz je dopiero od pół roku !

Mądre zakupy pomogą nam ominąć etap pozbywania się przedmiotów. Mniej kupujesz, mniej później wyrzucasz ; )

 

Jeżeli już zabrałaś się za porządkowanie pokoju/domu to postaraj się przyporządkować swoje rzeczy do danych grup :

-przydatne, które zatrzymasz

-śmieci, które od razu będą wyrzucone

-przeznaczone na sprzedaż/darowiznę

-wywołujące niepewność, nad którymi musisz się jeszcze zastanowić.

Ostatnia grupa przedmiotów jest grupą kluczową, dlatego postaraj się wszystkie zakwalifikowane do tej grupy przedmioty wsadzić do pudła. Następnie pudło odstaw na bok. Jeżeli w ciągu najbliższych 3 miesięcy będziesz potrzebować rzeczy, która znajduje się w pudle, śmiało możesz ją sięgnąć. Natomiast, jeżeli po 3 miesiącach w pudle nadal będą znajdować się pewne rzeczy, wyrzuć je. One były nieużywane od tygodni. Ważne, aby nie przeglądać tych przedmiotów przed wyrzuceniem, gdyż ponownie wywołają u nas zmieszanie i po raz kolejny umieścimy je w zlej kategorii i będą leżeć przez kolejne 3 miesiące ; )

 

Pamiętaj, rób to systematycznie. Raz uporządkowanie szafy nie wystarczy.
A przecież trzeba przywracać pierwotny ład swojemu życiu w każdym aspekcie.

 

Niezamknięte sprawy, niedokończone rozmowy, zamierzchłe kontakty… Czasem oznacza to także odcięcie się od ludzi, którzy już nie mają dla nas większego znaczenia. Śmiało usuń znajomych na fejsie. Podglądywanie ich wcale nie zrobi co dobrze.

 

Na kolejnym etapie czeka nas usuwanie z naszego otoczenia niematerialnych zawalidróg. Niepotrzebne smsy, pliki na kompie, zakładki w ulubionych. Robimy gruntowne porządki w naszym życiu. Od nadmiaru może rozboleć głowa. Jeżeli masz mnie w subskrypcjach na yt, ale nie chce Ci się oglądać moich filmów, śmiało, daję Ci przyzwolenie na usunięcie tej subskrypcji ; ) Poczuj się lżej !

 

Wszystko musi odbywać się dobrowolnie, bez przymusu. Pozbywamy się rzeczy niepotrzebnych. Jeżeli codziennie czegoś używasz a w imię minimalizmu chcesz się tego pozbyć – błąd.

 

Jeżeli dziś mocno walczysz ze sobą, by wyrzucić dany przedmiot, który jest dla Ciebie cenny, a nawet bezwartościowy, spokojnie, zostaw go, może przy następnych porządkach odważysz się tego pozbyć. Dziś nie jesteś gotowy.

 

Powalcz z sentymentami. Stary bilet. pluszak od byłego. Na prawdę tego potrzebujesz ? Dobre wspomnienia mieszkają w nas, nie w przedmiotach. Jeżeli odczuwasz potrzebę przypominania sobie starych, dobrych czasów, może warto popstrykać zdjęcia przedmiotom i zrobić z nich cyfrowe pamiątki, które zajmują mniej miejsca ?

 

W opisanych wyżej procedurach niezwykle ważna jest systematyczność. Należy oczyszczać pulpit okresowo, nie raz w roku. Ustal sobie, że będziesz czyścić raz w miesiącu np. zakładkę ‚ulubione’ na komputerze.

Stwórz rutynę, która pozwoli Ci niemalże automatycznie wykonywać te czynności.

 

 

Wolicie takie krótkie i zwięzłe notki, czy może mam się rozpisywać i dawać więcej prywaty ? :)

I jeszcze jedno, zachęcam do komentowania, wiem, że tu zaglądacie, bo widać Was w statystykach bloga ; ) Troszkę utrudnione jest na WordPressie zostawianie komentarzy, ale to nie moja wina :P Wcale nie musicie wpisywać swojego e-maila, gdy zostawiacie komentarz, nie wiem, czemu ta rubryczka tam jest :P

Pozdrawiam ;)

2 komentarze

Filed under Lifestyle

Minimalizm, prostota.

W najnowszym filmiku (najnowszym … hmm… nagrywam, a wrzucam po kilku tygodniach, czyli w czasie publikacji nie do końca pamiętam, co w danym materiale mówiłam : P ) opowiadam o moich skłonnościach do minimalizmu.

Poruszam kwestie posiadania przedmiotów, wydawania pieniędzy, relacji z otoczeniem, znajomościach, podróżach. Taka gadka szmatka o niczym.

Czy Wy też chcielibyście uprościć i uporządkować swoje życie?

Nie chodzi mi tutaj tylko o pozbywanie się luksusowych rzeczy. W gruncie rzeczy uważam, że warto posiadać dobrej jakości produkty. Chodzi bardziej o umiejętność radzenia sobie bez pewnych zbędnych nam rzeczy. Łatwo jest sobie bez nich radzić, gorzej, jeżeli uznajemy je za niezbędne. Czyli wszystko zależy od naszego postrzegania, a nie od obiektywnej wartości przedmiotu.
W sumie to nawet nie chodzi o posiadanie, o cały konsumpcjonizm. Minimalizm i prostota życia będą się przewijać przez moje posty. Postawa, jaką reprezentują te podejścia, powoli wrasta w moje życie. A to z kolei może pozwolić mi prowadzić życie, którego celem nie jest gromadzenie dóbr materialnych, ale zbieranie doświadczeń i dzielenie się szczęściem z innymi.

Zdaje się, że dopiero co wkraczam na tę drogę, wiele spraw trzeba będzie jeszcze w swoim życiu uporządkować, ale wiem mniej więcej, do czego dążę. A to już połowa sukcesu.

Pozdrawiam :)

3 komentarze

Filed under Lifestyle

Jak stać się zorganizowanym człowiekiem?

dont-painc-organise

Od zawsze byłam królową chaosu. Mój pokój wyglądał jakby przeszedł przez niego huragan, rodzice za żadne skarby świata nie mogli wyegzekwować ode mnie porządku. Nie angażowałam się w obowiązki domowe. W sumie byłam mało zorganizowanym człowieczkiem. Prace domowe odrabiane na kolanie podczas przerw, odkładanie obowiązków ‘na potem’ i tym podobne sprawy. Ale wiadomo, wiek dziecięcy właśnie tym się charakteryzuje.

Gorzej jeżeli taki tryb życia towarzyszy nam nadal w okresie adolescencji. Jesteśmy wiecznie zabiegani, piętrzy się przed nami ilość zadań, które miały być wykonane ‘na wczoraj’.

Jeżeli postarasz się wdrożyć w życie kilka moich prostych wskazówek na pewno lepiej zarządzisz swoim czasem a także unikniesz narastającego stresu związanego ze swoimi obowiązkami.

Zatem, jak stać się zorganizowanym człowiekiem ?

  1. Pierwszym Twoim wyzwaniem będzie … poznanie samego siebie. Musisz określić, które posiadane przez Ciebie cechy przyczyniają się do zaniedbywania zamierzonej organizacji dnia. Każdy z nas boryka się z innymi problemami, inne bodźce w różnym stopniu będą wywoływać u nas określone reakcje, co innego będzie nas rozpraszać. Różnice te wynikają nie tylko z naszej natury, ale także z przyzwyczajeń.
  2. Określ swoje cele, preferencje i priorytety. Zarówno długo- jak i krótkodystansowe. Stwórz listę rzeczy do zrobienia, którą chcesz wykonać w określonych ramach czasowych.
  3. Na podstawie dokonanej w poprzednich punktach analizy postaraj się stworzyć system, który pozwoli Ci zorganizować swoje życie. Niestety, nie istnieje idealna strategia, która pozwoli Ci osiągnąć sukces. Tak jak pisałam wcześniej, każdy człowiek jest inny.
  4. Na kolejnym etapie należy dokonać już pewnych konkretnych czynności, mianowicie pozbyć się rzeczy bezwartościowych i bezużytecznych z naszego otoczenia np. zalegających w szafie ubrań, leżących na biurku nieaktualnych stosów karteczek, paragonów z zakupów sprzed tygodnia, zdechłego kwiatka na parapecie.

a) Rozejrzyj się. Przedmiotów, które zapychają Twoja przestrzeń życiową jest mnóstwo. Pozbądź się ich. Jeżeli coś leży na widoku, w zasięgu Twojej ręki, a nie używałeś tego od tygodni, pora by ta rzecz zmieniła swoje miejsce. W ten sposób pozbywamy się dystraktorów.

b) Musisz oczyścić swoją przestrzeń z bałaganu. Jednorazowe sprzątanie nie wystarczy. Takie porządki należy robić cyklicznie.

c) Ponadto, należy określić miejsce każdej rzeczy, która znajduje się w na naszym terytorium i konsekwentnie ją tam odkładać.

  1. Niestety, musisz uporządkować swoje życie także w sferze niematerialnej. Pora na uprzątniecie niepotrzebnych maili, kontaktów w telefonie, które już nie są przydatne, usuniecie subskrypcji na yt, które już nas nie kręcą, uporządkowanie ikon na pulpicie. I pamiętaj, te przestrzenie ponownie szybko się zapełniają, dlatego konsekwentnie, co najmniej raz w miesiącu znów trzeba je porządkować. Słowo klucz: systematyczność.
  2. Postaraj się wyznaczać sobie ok.3-5 głównych zadań na dany dzień. Ja kiedyś korzystałam z małych, kolorowych karteczek. Codziennie zapisywałam i odhaczałam rzeczy do zrobienia. Notes to także pomocny pomysł. A nawet tablica korkowa, która może posłużyć także jako codzienny motywator jeżeli umieścisz na niej inspirujące cytaty i zdjęcia.

Możesz także stworzyć bardziej dokładny harmonogram dnia z narzuconym limitem czasowym na dane czynności. Jednak działania nie powinny się zazębiać. Pozostaw luki, które będą zarezerwowane na rutynowe sprawy, które wykonujesz każdego dnia. Uwzględnij w planie także czas na relaks.

  1. Jeżeli lubisz się nagradzać za dobre wypełnianie obowiązków to śmiało odhaczaj wypełnione zadania. Wieczorem będziesz posiadać dowód swojej sumienności i wielką satysfakcję. W końcu uświadomisz sobie jak cudownie jest położyć się spać z lekką głową , nieobarczoną niedokończonymi sprawami.
  2. Postaraj się nie zostawiać drobnych prac na następny dzień. Wieczorem przejdź się po przestrzeni, w której mieszkasz i sprawdź czy wszystkie drobnostki są wykonane. Nie warto zostawiać rozrzuconych ubrań z postanowieniem, że poskładamy je rano. Na serio, to zajmie Ci tylko 2 minuty !
  3. Stwórz rutynowe czynności. To może wydawać się nudne, ale w niektórych sytuacjach np. gdy budzimy się rano to właśnie rutyna pozwala nam w półśnie uszykować się do pracy. A gdyby tak półautomatycznie robić większość nudnych i często nielubianych przez nas czynności ? To może zapewnić Ci pewną stabilność.  Wg mnie jedzenie nie kończy się w momencie połknięcia ostatniego kęsa, ale w momencie odłożenia talerzy na suszarkę.
  4. Czasami brak organizacji wynika z zapominalstwa, ale istnieje na to szybki i łatwy sposób: zapisuj rzeczy, o których możesz zapomnieć, ważne daty. Może Ci do tego posłużyć stary poczciwy kalendarz lub aplikacje na smartfona.
  5. Postaraj się przewidzieć nieprzewidziane sytuacje. Przezorny zawsze ubezpieczony.  Z drugiej strony, nie wkurzaj się, gdy coś nie pójdzie zgodnie z planem. Takie życie !
  6. Postaraj się podejmować szybko decyzje, które potencjalnie nie są bardzo wiążące. Decyzje o małżeństwie należy głęboko przemyśleć, natomiast rozważania w typie ‘’iść na pocztę teraz, czy za godzinę, a może jutro…” powinny być ograniczone.

Sukces organizacyjny nie zależy od naszych jednorazowych poczynań. Polega na konsekwencji, systematyczności i częściowo na rutynie. Posłuszne wypełnienie zadań, które obowiązują nas każdego dnia może okazać się być lekko irytujące, ale wypełniając je nauczymy się powtarzać pewne czynności. Raz uprzątniecie szafy jest chwilowym rozwiązaniem, ale robienie tego regularnie ma sens.

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle