Tag Archives: soki

Smoothies

Info ze strony Dr Esselstyn’a :)
Rozwiązanie ? Zjadać owoce w całości lub tylko lekko blendować.
Chociaż np. Boutenko twierdzi, że miksowanie zieleniny poprawia asymilację składników w niej zawartych :)

smoothies

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Dieta

Sok czy smoothie ?

Smufis coraz bardziej popularne :D

Ale soki też są dobre ! A może lepsze ?

Jeżeli jeszcze się wahacie to zapraszam do obejrzenia :

Dodaj komentarz

Filed under Dieta

Oczyszczanie wg Tombaka cz.II

gty_grapefruit_juice_ll_120807_wblog

Niedziela.
Środek nocy. Pobudka. Jestem w pozycji, w której położyłam się spać. W pozycji do trumny. Nigdy nie zasypiam na plecach. Teraz w ten sposób przespałam pół nocy. Chyba w ogóle się nie ruszałam. I nadal nie mam ochoty się ruszać.

Wydaje mi się, że jak wstanę, to zwymiotuję. Czuję mdłości. Słyszę też jak coś mi się przelewa w jelitach. Uff i tak dobrze, że zmniejszyłam dawkę tego oleju.

Słabo mi. Leżę i próbuję usnąć. Nic mnie nie boli, ale zdecydowanie odczuwam dyskomfort. A to dziwne. Dawno czegoś takiego nie czułam. Dieta roślinna uchroniła mnie przed wieloma schorzeniami i niewygodami.

Budzę się rano zlana potem. To zrozumiałe, spałam w bluzie. Dobrze. Pot pomaga wypocić toksyny. Jedna sprawa jest dziwna. Jego zapach. Im czystsza jest Twoja dieta, tym ładniej pachniesz. Tak mi się do tej pory wydawało. Nagle, mam wrażenie, że mój pot nie pachnie tak elegancko jak zwykle.

Wstaję i idę do toalety. Wcześniej napotykam pewną przeszkodę : szklanka wody z gorzką solą. Przygotowałam ją dzień wcześniej, by rano, w półśnie, ją wypić. Biorę kilka łyków. Resztę wylewam. Chrzanić to.

Nastrój mam dobry. Energia jakoby jest. Zaczynam leniwy poranek. Czuję wzmożone ruchy jelit.

Patrzę na stertę cytrusów. Mdli mnie.

Dziwne, w ogóle nie czuję apetytu. Nie chcę nic jeść. Największy afekt odczuwam w stosunku do grejpfruta. Myślę, że mój organizm skojarzył grejpfrut+olej=mdłości i teraz odczuwam do niego ogromną awersję.

Rezygnuję z kolejnej szklanki roztworu soli mimo, iż tak jest w przepisie na oczyszczanie wątroby. Sól gorzką wykorzystuję jako tonik do twarzy. Podobno dobra jest do cery trądzikowej. Szykuję się, żeby wziąć prysznic. Stosuję peeling cukrowy.

W przeciągu 2-3 godzin od pobudki korzystam z toalety 2 razy. Nie wiem, czy wydaliłam z siebie jakiekolwiek złogi żółciowe. Nie przyglądałam się chyba zbyt dokładnie, nie używałam żadnego sitka. Może za mało soli ? Może za mało oleju ?

Po kąpieli zmuszam się do soku z cytrusów. Kilka łyków i nagle powraca apetyt. A może to już nie apetyt, a po prostu głód.

W ciągu całego dnia jeszcze 2 razy korzystam z toalety w innym celu niż siusiu.

Jem trochę owoców w ciągu dnia. Jestem głodna. Jednocześnie odczuwam głód, a zarazem nie chcę niczego jeść.

Chwilami czuję się słabiej. Nie z powodu niejedzenia lub jedzenia jego mniejszej ilości. To ta sól. Tak myślę. Detoks. Nie jestem w najlepszej formie.

Dobrze, że jest niedziela i nie mam żadnych większych zobowiązań wobec świata.

Wieczorem dodatkowo piję drożdże oraz kefir wegański.

I planuję jadłospis na jutro :D

Małe wnioski :

-nie robić oczyszczania, gdy mamy inne sprawy na głowie ( miałam się zacząć uczyć do sesji … )

-mimo, iż moja dieta jest stosunkowo „czysta” ( z całą pewnością bardziej niż większości społeczeństwa) to jednak wciąż potrzebuję przeprowadzić detoks … w dzisiejszym świecie nawet dary natury są zanieczyszczone chemią.

Miłego dnia!

2 Komentarze

Filed under Dieta

Oczyszczanie wg Tombaka + wątroby

grapefruit-flat-belly-art

Promocja. Tesco. Cytrusy. Pomelo: 2,99 za sztukę, grejpfruty: 2,99 za kg, dodatkowo znajduję tańsze pomarańcze (bo rozerwane opakowania). Nic tylko kupować.

I wpada mi do głowy pomysł: a może by tak … oczyszczanie 2-3 dniowe wg Tombaka ?
No głupi pomysł, ale skoro już się pojawił w głowie, to trzeba go zrealizować.

Zaczynam w sobotę. 2 dni. Wcześniej odwiedzam aptekę i kupuję sól gorzką.
(w jaki sposób przeprowadzić oczyszczanie znajdziecie w wyszukiwarce)

Sobota.

Dzień zaczynam od wypicia roztworu soli gorzkiej. Blee. Nie myśleć –pić.

Pora na sok z grejpfruta, pomarańczy. Pyycha.

Z góry, zakładam, że w ciągu dnia będę jeść całe owoce. Nie mam zamiaru przeżyć całego weekendu tylko na sokach, bo muszę trochę poogarniać notatki na studia, nie mogę leżeć i pachnieć.

Gdy łaknę prawdziwego pokarmu – jem cytrusy. Grejpfruty najlepiej hamują apetyt, ale myślę sobie, że ciężko będzie. Już marzy mi się kasza jaglana na ostro z pieczarkami, papryką, cebulką lub zupa z czerwonej soczewicy.

Wpadam na kolejny pomysł. Skoro już mam gorzką sól, na dodatek jestem sama w domu, to może przeprowadzę oczyszczanie wątroby. Jeszcze głupszy pomysł. Cykam się.
Zgodnie z procedurą oczyszczania wątroby, należy przestać jeść o 15. Więc zjadam pomarańcze o 15. I już nie myślę o jedzeniu ani przez chwilę. Teraz obawiam się tego roztworu gorzkiej soli i oczyszczania wątroby. I tych złogów żółciowych, które mogą ze mnie wyleźć… Fuu.

Waham się. Wciąż się waham, ale o 18 wypijam pierwszą szklankę roztworu soli. Samopoczucie generalnie spoko. Spadków energii nie odczuwam.

O 20 wypijam kolejny magiczny, gorzki napój. Głodu brak, bo stresuję się tym oczyszczaniem. Perystaltyka jelit jakoś nie nabrała większego tempa po roztworze soli.

Zaczynam źle się czuć. Detox. Nabieram awersji do gorzkiej soli. I już mnie mdli, gdy sobie wyobrażam, że będę musiała wypić olej.

Wybija 22.00. Decyduję się. Nie mam oliwy z oliwek, ale mam olej lniany ( używam raczej do olejowania twarzy). Zamieniam oliwę na olej, chyba dużej różnicy nie będzie. W przepisie jest podane : 125 ml oleju – o nie, dla mnie to za dużo. Używam ok. 50ml. Mieszam z sokiem z grejpfruta. Piję przez słomkę.

Nie uwierzycie- stwierdzam, że napój jest smaczny.

Szykuję sobie roztwór soli na rano.

Kładę się do łóżka. Za wcześnie na spanie, więc buszuję po necie, zaraz wrzucę notkę.

Trochę mi zimno, postanawiam spać w bluzie (?).

Ciąg dalszy nastąpi…

Dodaj komentarz

Filed under Dieta