Tag Archives: stres

Bezstresowy plan dnia

Mała wskazówka jak poradzić sobie z przytłaczającą nas listą obowiązków do zrealizowania oraz nadmiernymi oczekiwaniami wobec siebie.

todo

O co chodzi ?

Wszystko zaczyna się już wieczorem, gdy układamy się do snu. Po głowie walają się nam myśli dotyczące planów na kolejny dzień. Czasem są one ekscytujące, zwłaszcza, gdy czekają nas miłe odwiedziny u znajomych na działce. Jednakże przez większość wieczorów towarzyszą nam myśli, które mogą nas lekko przytłaczać : jutro muszę dokończyć raport, pojechać tam, tu, załatwić sprawy na mieście itp.
Jeżeli wieczorem stresujemy się wyglądem naszego kolejnego dnia, nie dziwi mnie, że chorujemy na bezsenność, niepokój.

Wstajemy rano i poziom stresu oczywiście wzrasta. Teraz już nie tylko myślimy o przyszłości, ale jeszcze musimy te wszystkie obowiązki zrealizować, a przecież nie zawsze idą one zgodnie z planem.
Czujemy się przytłoczeni, cały czas martwimy się o nasze kolejne poczynania, na bieżąco trzeba weryfikować poprzednie założenia.
Streees.
Mamy wielkie oczekiwania wobec siebie, gdy ich nie spełnimy – czujem się przygnębieni.

Więc jak radzić sobie z tego rodzaju stresem ?

1.Praktykujmy bycie obecnym w danym momencie. Przyszłość nie będzie nas stresować, gdy nie będziemy o niej obsesyjnie myśleć.

2.Kładziemy się spać z głową uwolnioną od przerażających nas problemów.

3.Rano tworzymy listę realistycznych zadań, które chcielibyśmy danego dnia zrealizować.
Listę warto tworzyć własnoręcznie, co da nam chwilę do namysłu, troszkę spowolni nasze chaotyczne poranki. Write-everything-downPonadto, pozwoli pozbyć się wszystkich zadań z naszego umysłu. Od tej pory będą one zapisane, więc nie będziemy musieli w kółko ich sobie powtarzać w głowie.

Po drugiej stronie kartki wypisz oczekiwania wobec świata !
Tak, to bardzo ważne! Przecież nie wszystko jest od Ciebie zależne. Poproś wszechświat, by był Ci przychylny :)
np. Chcę żeby Pani w sekretariacie szybko załatwiła moją sprawę.
      Chcę żeby nie było dziś korków na mieście.

Dzięki temu odciążysz trochę swój umysł. Ponadto, podświadomie będziesz szukać okazji do zrealizowania własnych próśb. Zagadasz wesoło do Pani za biurkiem, jadąc samochodem Twoja uwaga będzie skierowana na bezpieczną i płynną jazdę.
Znajdziesz to, czego oczekiwałaś.
Poczujesz się mniej przygnębiona, gdy coś nie ułoży się tak jak z góry założyłaś.

Nam się tylko wydaje, że wszystko jest na naszej głowie i wszystko zależy tylko od nas.
Czujemy się odpowiedzialni.
A wielka odpowiedzialność niesie na sobą wielkie poczucie winy, gdy zamiast sukcesu nastąpi porażka.

Pozdrawiam ! :)

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle

Sesja

Sesja to czas szczególny. Wydaje się, że SSeSSja i SStreSSS to prawie synonimy, co nie?

Nie wiem jak Wy, ale ja stresu nie manifestuję w standardowy sposób.  Ponadto, jestem typem osoby : „Nie ma spiny, są drugie terminy. Luzik, lajcik, jakoś to będzie.” Generealnie chill.

Ale to tylko pozór, na który sama się nabieram, bo w rzeczywistości mój stres wyraża się poprzez jedzenie.
Mam koleżankę, która przed egzaminem niczego nie włoży do ust. Zawsze strasznie jej zazdroszczę. Jak się  domyślacie, ja mam na odwrót.

Dlatego najczęściej rozpoznaję u siebie stres po … zachciankach.

Gdy się stresuję, jem o wiele więcej i nie ma to nic wspólnego z homeostatycznym poczuciem głodu.

Zaczęło się tydzień temu.
W sobotę musiałam wpaść na trochę na uczelnię. Cały poranek miałam  ochotę na coś słodkiego, ale nie na nic owocowego.. Rozumiecie :D
Jak wracałam to postanowiłam, jak zwykle, wstąpić do sklepu.
Od przystanku tramwajowego do mieszkania mam 7 minut spacerkiem. Po  drodze mijam warzywniak, Carrefour market, kolejne 2 warzywniaki, a tuż pod domem mam Mile (dawny Polomarket).
Zakupy zrobiłam w pierwszym warzywniaku. Przy okazji kupiłam sobie  gorzką czekoladę.

Mała dygresja: lol. Myślałam, że wszystkie gorzkie czekolady są  wegańskie, a okazuje się, że te z Alpen Gold mają w składzie mleko. Także uważajcie.

Czekoladę otworzyłam od razu po zakupie i zaczęłam szamać. Zanim  doszłam do domu, to po czekoladzie zostało tylko puste opakowanie,  którego szybko się pozbyłam, bo wywołało u mnie poczucie wstydu.
Najgorsze jest to, że nadal byłam głodna!

Kolejnym posiłkiem tego dnia był u mnie deser, który zdecydowanie  należy do kategorii „jedzenia komfortowego”, mianowicie :

kasza jaglana + daktyle + banan + karob + chałwa

Ohohooo… Jedzenie takich rzeczy jasno świadczy o tym, że się stresuję. Tak, tuż po weekendzie czekały na mnie pierwsze egzaminy !

W ciągu kolejnych dni starałam się jednak trzymać fason i nie rzucać łapczywie na fastfood :D Oczywiście nie zrealizowałam założeń w 100% ;)
Jednakże wprowadziłam do menu więcej produktów bogatych w magnez jak np. banany, pestki dyni, awokado, morele suszone.
Codziennością stały się dla mnie zielone koktajle.

images
Szpinak z bananami działa na mnie zdecydowanie kojąco i hamuje apetyt na słodkości.
W każdym posiłku staram się jeść coś zielonego. Ostatnio nie bazuję na gotowanych posiłkach, a raczej na zielono-kolorowych sałatkach.

green salad1
Można powiedzieć, że już od miesiąca lekko zmieniłam strategię ; )
Kiedyś starałam się jeść zieleninę codziennie- teraz staram się jeść ją w każdym posiłku ! Oh jee. Dzięki temu podbijam sobie poziom kwasów omega-3, ale w tej kwestii mam ogromny dylemat, którym podzielę się z Wami za jakiś czas.

Ciekawa jestem jaki będzie przyszły tydzień, gdyż czeka mnie jeszcze 5 egzaminów :D

Mam nadzieję, że choć trochę wygaszę moje reakcje stresowe. W przeciwnym wypadku w mojej kuchni, a w szczególności w lodówce pozostanie tylko światło :)

6 komentarzy

Filed under Dieta, Lifestyle