Tag Archives: weganizm

Czemu nie piję mleka i nie jem nabiału?

Dodaj komentarz

Filed under Weganizm

Tak, zjadłabym mięso …

Tak, przyznaję, zjadłabym mięso w sytuacji, w której … ciąg dalszy w filmie :)

1 komentarz

Filed under Weganizm

Weganizm a sport

Film o mięczakach, co się żywią tylko trawą.

Dodaj komentarz

Filed under Weganizm

Dlaczego nie jem mięsa ?

Oczywistość staje się jeszcze bardziej oczywista, czyli CZEMU NIE JEM MIĘSA.
Nie będzie gadania o zbrodniach w rzeźniach, a po prostu kilka faktów na temat wpływu mięsa na zdrowie.

Tutaj znajdziecie 100 powodów, dla których nie warto jeść mięsa wraz z odnośnikami do artykułów naukowych :)

http://badassu.net/100-scientific-reasons-to-not-eat-meat/

4 komentarze

Filed under Dieta, Weganizm

30 dni weganizmu – spostrzeżenia

30 spostrzeżeń po 30 dniach weganizmu, czyli co można zaobserwować u siebie po przejściu na weganizm bądź dietę roślinną.

Okiem nowicjusza !

Uwagi są autentyczne i nie pochodzą ode mnie, ale od dobrej duszy, która postanowiła się nimi podzielić :)

Jeżeli chcielibyście coś dodać, co może zachęcić innych do wypróbowania weganizmu, to dopisujcie uwagi w komentarzach do filmu :)

1 komentarz

Filed under Weganizm

Co piszczy w videosferze ?

Cześć.

Czy Wy też lubicie oglądać filmy na YouTubie ?

Jeżeli klikacie mnóstwo subskrypcji a później przytłoczeni nadmiarem filmów i jednoczesnym brakiem czasu, nie możecie zdecydować, co obejrzeć, oto prezentuję krótki, subiektywny zbiór filmów, które ostatnio zrobiły furorę w wegańskiej videoblogosferze:

Blogilates (nie weganka, ale czołowa trenerka pilatesu i innych ćwiczeń dla kobiet na yt ) opublikowała 2 filmy :

Perfect body

A także jej słowa na temat body shamingu

Publikacja tych filmów wzbudziła dyskusję wśród wielu wegan, najciekawsze odpowiedzi to oczywiście

-Izzy Davis :

-niezawodni Happy Healthy Vegan :

oraz unikatowy

-Vegan Gains ( inne jego filmiki są o niebo lepsze, polecam zajrzeć na jego kanał ) :

Na temat blogilates jak zwykle racjonalnie wypowiedziała się

-Unnatural Vegan :

  1. Dziewczyny z BananaTV zorganizowały eksperyment solny, który wskazuje jak ważne jest ograniczenie spożycia soli, jeżeli zależy nam na pozbyciu się wody z organizmu i lepszej prezentacji szczupłej sylwetki.
  1. Ostatnio Freelee aka theBananaGirl zaczęła bardziej ofensywnie wypowiadać się w swoich filmikach, a najwiekszym zainteresowaniem, a także największą krytyką został obdarzony ten film :

Dyskusja na temat jej słów wciąż trwa. Wielu blogerów postanowiło się wypowiedzieć w temacie, póki co żadnej perełki nie znalazłam.

EDIT :

To jest niezłe :D

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Filed under Weganizm

Opinia o RT4, Frelee

Jaka jest perfekcyjna dieta i czy jest nią Rt4 (RawTill4) ?

Jaka jest moja osobista opinia o RT4 ? Więc tak, szczerze, nigdy nie byłam  na diecie RT4, ale zdarzało mi się jeść w stylu RT4, co nie oznacza, ze  w jakikolwiek restrykcyjny sposób trzymałam się jej założeń.

Zatem pojawia się pytanie, czemu polecam ludziom RT4 ?

Właśnie dlatego, że jej zasady są łatwo określone, jest skuteczna w odzyskiwaniu zdrowia czy traceniu wagi, można ja utrzymywać przez miesiące, a społeczność, która jest na tym stylu żywienia jest wyjątkowo wdzięczna i będąc na tej diecie ma się poczucie przynależności do fajnego grona osób :)

Więc czemu nie jestem na RT4 ? Bo zawsze starałam się jeść po prostu intuicyjnie. Zresztą nie ze wszystkim się zgadzam, co jest w jej zasadach. Jakby nie patrzeć zasady RT4 są propagowane przez cudownych ludzi, jednakże ja nie do końca zawsze się z nimi zgadzam.

Dlatego też chciałabym co nieco powiedzieć o moim stosunku do założycieli RT4 czyli Freelee i durianrider.

Pod ich adresem zostało wypowiedzianych już mnóstwo słów uzasadnianej lub nie krytyki. A to dobry znak. Im więcej ludzi wkurzysz, tym większe znaczenia ma to co robisz.

Dlatego dziś nie mogę publicznie skrytykować działania Freelee, ponieważ jakby nie patrzeć ma ona największą siłę rażenia. Wydaje mi się, że to dzięki niej liczba osób na diecie roślinnej w ciągu ostatnich lat stanowczo wzrosła. Siedząc w domu z kamerą w ręce wyleczyła ludzi z otyłości, zaburzeń odżywiania itp. I chwała jej za to.

Taka już ona jest, że jej przekaz jest łatwiejszy, hmm… bardziej atrakcyjny w odbiorze, niż przemówienia czołowych dietetyków w kręgu diety roślinnej. To oni są prawdziwymi autorytetami, jednakże, zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy oni posiadają sexi ciało supermodelki. A to właśnie jest jednym z czynników, które sprowadzają ludzi do zapoznania się z ideą weganizmu. Bo jakaś tam dziw=dziewczyna z ciałem wartym milion dolarów, pochłania duże ilości pożywienia, zachowuje zdrowie i szczupła sylwetkę. A to jest punkt zaczepny, który sprawia, ze ludzie są zainteresowani.

Jednakże nie myślcie sobie, że Freelee jest dla mnie jakimś ideałem i  chwytam wszystko co ona mówi. Prawda jest taka, ze wszystko co ona głosi należy przepuszczać przez swój zdroworozsądkowy filtr. Ruch RT4 wspieram, ale mam swoja krytyczną opinię, ale nie nie czuję się upoważniona do publicznego krytykowania, gdyż jestem nikim, a ci ludzie zasługuje na mój szacun i respekt, a nie na krytykę.

Osobiście  dla mnie strata czasu jest oglądanie minuta po minucie wszystkich jej filmów. Gdy ma coś ważnego do powiedzenia. No jasne, że jej wysłucham, ale jak stroi się przed lustrem czy biega z psem, no dla mnie to już nie ma większej wartości. Ale polecam Wam oglądanie tego, ponieważ to ma ogromną wartość motywacyjną. Podobnie durianrider. Jego e-book to zastrzyk motywacji, wiele jego słów również, ma sporą wiedzę, inteligentny z niego facet, motywuje na maksa, ale serio, ja już go nawet nie subskrybuję. Jak będę potrzebować motywacji, znajdę jego filmy z łatwością.

To są jedne z najważniejszych osobowości w światku wegańskim, ale serio nie zgadzam się z wszystkim co mówią, traktuję ich jako guru, ale tylko po części.

Oni mają wieloletnie doświadczenie, najpierw z raw foodem, i z ich doświadczenia należy czerpać. Ale nie możesz myśleć, ze skoro oni opuścili ruch witariański, to oznacza, ze ty nie będziesz mógł na nim przeżyć 50 lat.

Wspieram, polecam, ale sama podchodzę z dystansem. Ale tylko i wyłącznie dlatego, ze znalazłam swój weganizm. Po prostu dla mnie zdrowie jest ważniejsze niż szczupła sylwetka

Dla was też mam radę, by przesiewać te informacje. Najprawdopodobniej, nie musicie sobie rano robić szejka z bananów, daktyli i dosładzać tego cukrem kokosowym. Tak jada Freelee i durianrider, bo ich organizm, po kilku latach wysokowęglowodanówki dobrze radzi sobie z cukrem w takiej postaci. Oni też mają specyficzny tryb życia, który prowadzą on lat,  są aktywni,.

Wg mnie owoce nie będą tak samo dobrze metabolizowane przez osobę , która prowadzi siedzący tryb życia, a taką która uprawia sport. Wiemy, ze wysiłek fizyczny jest potrzebny, by unormować poziom glukozy, inuliny, poziom kwasów tłuszczowych. Być może nie potrzebujesz całej tej meega energii z owoców, bo nie będziesz miał jej jak zutylizować. Dla niektórych z nas ważniejsze będą oczyszczające właściwości surowych warzyw, większa ilość tłuszczów, które też są dobre, ciut większą ilość soli, bo jeżeli nie żyjecie nad morzem to można mieć niedobór jodu.

Wiec nie róbcie wszystkiego tak jak oni. Wy możecie lubić inne pokarmy, podobnie z łączeniem pokarmów. Co jednej osobie zaszkodzi, druga może jeść o bez przeszkód.

I to mnie sprowadza do tematu perfekcyjnej wegańskiej diety, która nie istnieje albo dla każdego może znaczyć coś innego.

Osobiście wspieram wszystkie odłamy diety roślinnej, RT4, Starch Solution, wita, frutarianizm, nawet junk vegan.

Czemu ? bo każdy ma swoje cele, preferencje i może wybrać co jest dla niego najlepsze, a to może się bardzo różnic. Dlatego nie pytajcie mnie co macie jeść. Nikt wam tego nie może powiedzieć. Czerpcie inspiracje z innych, ale zachowajcie rozsądek.

Jeszcze chciałabym nawiązać czemu powiedziałam, ze wspieram nawet junk vegan.

Bo musimy pokazać, ze dieta roślinna, jest łatwa i dostępna, nie trzeba bazować na specjalnych produktach ze sklepu ekologicznego.  Z perspektywy zwierząt o bez znaczenia na jakim weganizmie jesteś.

Natomiast, staram się promować zdrowy weganizm. Czemu ? Bo aspekty zdrowotne mają dla mnie znaczenia, ale zdaję sobie sprawę, ze nie muszą mieć znaczenia dla wszystkich.

Potrzebujemy zarówno wegan, którzy będą opychać się czipsami na imprezce, oraz takich, którzy nie użyją cukru trzcinowego. Wybór jest wasz.

Oczywiście ja sama przykładem zdrowego odżywiania pewnie nie jestem. Czemu ? Bo zrobienie sobie od czasu do czasu takiego cheat day’a jest dla mnie dobre, dla mojej psychiki zresztą boję się trochę takich skrajności.

Podsumowanie :

Wspieram wszystkie diety roślinne, choć osobiście mam największej  uwadze zdrowie ludzi. Ruch RT4 wspieram, mam swoja krytyczną opinię, ale uważam, że bananowa para z Australii zasługuje na mój szacun i respekt, a nie na krytykę.

2 komentarze

Filed under Weganizm

Rozmowa z mięsożercą

Takie tam.

Filmik ma charakter rozrywkowy. Podchodzić z dystansem.

Materiał powstał w oparciu o prawdziwą rozmowę z moją koleżanką, ale nie należy go traktować zbyt poważnie.

Takie bzdurki, kilka celnych argumentów nam umknęło. A szkoda.

Tak czy inaczej, uznałam, że mimo wszystko, warto odtworzyć tę rozmowę i Wam pokazać. Po co ? No właśnie też się zastanawiam …

2 komentarze

Filed under Weganizm

Dlaczego zostałam wege ?

Po długich oczekiwaniach w końcu doczekaliście się nowego filmiku.
Z góry przepraszam Was za jakość – ostrość wariowała.
Oczywiście, mogłabym nagrać jeszcze raz, ale nie miałam na to dodatkowej ilości czasu.
Mam nadzieję, że przy kolejnych filmach problem z ostrością zniknie.
Oczywiście natrafiłam też na inne trudności. Postanowiłam dokonać bardziej estetycznej edycji filmu, nawet wrzucić jakieś zdjęcia. Efekty zobaczycie na filmie. Spoiler : brak jakichkolwiek efektów.
Kilka godzin zabrała mi walka z własnym komputerem. W tym czasie musiałam go resetować 3 razy. Obawiam się, że mój sprzęt nie chce ze mną współpracować, więc mimo moich najszczerszych chęci, w najbliższym czasie nie doczekacie się solidnie zmontowanych filmów, za co również serdecznie przepraszam.

W filmie opowiadam o powodach jakie skłoniły mnie do przejścia na wegetarianizm, a później na weganizm.

Zapraszam do oglądania :)

Dodaj komentarz

Filed under Weganizm

Koszty weganizmu

Witajcie słodcy ludzie przed komputerami.

Jak miło, że znów zajrzeliście na tę stronkę : )

Dziś, podobnie jak w październiku, zaprezentuję Wam moje odchody. W sensie wydatki na wegańskie jedzenie. Nazwałam je odchodami, bo jakoś skojarzyło mi się to słowo z przeciwieństwem przychodów. Przychodów nie generuję żadnych, a odchody (nie tylko finansowe) jak najbardziej :D Ostatnio bardziej zielone, o czym zaraz się dowiecie.

Dolary też są zielone, ale jednak nie o to chodzi :D
$$$

Wniosek z tego taki, że w dzisiejszym poście poruszę kwestię pieniędzy

58703725
Nie do końca. Nie mam czasu na rozpisywanie się. Nie będzie żadnej dywagacji, raczej garść danych.

Konkrety.

Znów przez styczeń zbierałam rachunki za zakupy żywnościowe i zrobiłam mini podsumowanie. Nie jest ono aż tak skrupulatne, ale być może okaże się dla kogoś pomocne ; )

Po zsumowaniu kwot, które znalazły się na rachunkach, okazało się, że w styczniu na zakupy spożywcze wydałam 438 zł.
Jednakże chciałabym podkreślić, że nie byłam 100% skrupulatna w zbieraniu rachunków i na pewno brakuje tutaj kilku zakupów w spożywczakach na kwoty do kilku złotych. Być może uzbierałoby się jeszcze ok. 30 zł.

Jeżeli pamiętacie mój filmik na youtubie, w którym przedstawiałam moje wydatki na zakupy, to powinniście pamiętać, że w październiku koszt jedzenia wynosił niecałe 400zł. W styczniu kwota ta wzrosła o niecałe 100zł.

Czemu ?

Bo znów troszkę zmodyfikowałam dietę, ograniczyłam ilość spożywanego gotowanego posiłku na rzecz zieleniny i warzyw. Wiadomo, ryż czy kasze są bardzo tanie i dostarczają nam sporo kalorii. Zatem jeżeli znów zaczęłam jeść więcej surowizny, to koszty poszły w górę. Pod tym względem warzywa są nieekonomiczne, bo dostarczają mało kalorii w przeliczeniu na ilość pieniędzy i nasze zapotrzebowanie na energię. Ale w końcu to inwestycja w zdrowie.

gotye_money1

Dużo kosztuje mnie zielenina. Kiedyś starałam się ją jeść codziennie, teraz próbuję dorzucać choć trochę do każdego posiłku :D

Jeszcze garść informacji na temat moich zakupów:

Najczęściej zakupy robię w Polomarkecie z tego względu, że dzieli mnie od niego mniej niż 100metrów. Jak już wspominałam w poprzednim poście codziennie przechadzam się drogą, przy której znajdują się warzywniaki i Carrefour Market, więc w nich czasem też coś kupuję. Zdarza mi się także wpadać do Tesco lub Lewiatana ( duży wybór różnych odmian jabłek). Sporadycznie bywam w Kauflandzie, Biedronce, Lidlu czy Auchanie. Ostatni raz byłam w tych sklepach jeszcze przed świętami i na razie nie mam za bardzo, po co tam iść.

Zakupy raczej robię często ( być może nawet codziennie) i w małych ilościach. Nie chce mi się targać ogromnych siatek z zakupami, nie mam samochodu, a Polo mam bardzo blisko ( w nim wieczorami są promocje na banany :D). Dzięki temu codziennie mam okazję kupować i jeść to, na co aktualnie mam ochotę, nie marnuję jedzenia, które mogłoby potencjalnie długo leżeć i psuć się. Oczywiście innym ludziom polecam robienie duużych zakupów i planowanie posiłków, zwłaszcza gdy zaczynacie dietę roślinną.

Pobieżnie przejrzałam rachunki i można powiedzieć, że najczęściej w styczniu kupowałam :
owoce: banany, jabłka, grejpfruty, pomarańcze, cytryny, awokado
warzywa bulwiaste: marchew, pietruszka, seler korzeń, buraki
warzywa : pieczarki, pomidory, papryka, cebula
zieleninę : kapustę pekińską, sałatę masłową, mrożony szpinak, łodygi selera
-kapustę kiszoną
-mrożone warzywa np. mieszanka królewska, groszek zielony mrożony
-drożdże
pojedyńcze sztuki : wafle ryżowe, kapusta czerwona w occie w słoiku, sałata rzymska, oliwki, rodzynki, suszone śliwki, mleko sojowe, tofu, kotlety sojowe, sok warzywny z Tesco, fasola konserwowa w puszce, płatki jaglane, imbir, czosnek, dynia pestki, migdały, pietruszka w doniczce.

Dziękuję za przeczytanie posta :) Śmiało, podzielcie się tym, ile Wy wydajecie na jedzenie ; ) Oczywiście, o ile kontrolujecie swoje wydatki.

Ah,  analizę moich wydatków miałam zostawić Wam, ale nasuwa mi się mały wniosek: chociaż dieta wegańska jest tania i można obyć się bez kupowania drogich produktów, to tak czy inaczej … jestem studentem i … potrzebuję sponsora :D Hahahah. Żarcik. Taki suchar na dobranoc.

1 komentarz

Filed under Weganizm