Tag Archives: mózg

Mózg otyłych a szczupłych

Sieeemano.

Gdyby ktoś wczoraj przegapił, to zapraszam do obejrzenia mojego filmu na temat różnic w funkcjonowaniu mózgu osób otyłych i szczupłych.

Wg mnie materiał jest dość ciekawy, gdyż starałam się go oprzeć na wynikach badań neuroobrazowania mózgu.

Ale oczywiście film jest za długi, więc nikt go nie chce oglądać.

Zwłaszcza przed majówką.

Ponadto, nie paraduję w nim w bikini, nie pokazuje co jem… nuudy. A tyle badań musiałam przejrzeć żeby go nagrać…  :P

Mimo wszystko, myślę, że warto go obejrzeć. Zwłaszcza jeżeli borykacie się z nadwagą/ chcecie zrzucić kilka kilo, ponieważ w filmie znajdziecie kilka pomocnych info :)

Nie przedłużając, zapraszam:

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Dieta

Flow

Układ krwionośny to sieć dróg i autostrad, których zadaniem jest rozdysponowanie określonych substancji do miejsc, w których rośnie zapotrzebowanie na nie. W pewnych technikach neuroobrazowania wykorzystuje się ten proces do podglądania procesów zachodzących w mózgu. Łopatologicznie tłumacząc: tam gdzie istnieje duży miejscowy metabolizm, to ta struktura w danej chwili intensywniej pracuje.

Natomiast obniżenie poboru np. znakowanej glukozy w płatach czołowych, równoznaczne z mniejszą aktywnością tych obszarów mózgu człowieka może np. wskazywać na depresję. Podobna sytuacja może występować u ludzi z zaburzeniami uwagi, czy u hazardzistów, u których jest to związane z  brakiem kontroli nad wyborem trafnych decyzji.

Co ciekawe, hipofrontalność występuje także u schizofreników, zatem towarzyszy ona zmienionym stanom  świadomości.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że objaw ten jest czymś niekorzystnym. Dlaczego więc ja widzę w tym określony potencjał i chciałabym nauczyć się wywoływać ten stan ?

Wyobraźcie sobie, że wykonujecie niezwykle ważne zadanie wymagające skupienia. Koncentrujecie się na swojej pracy, odcinacie się od bodźców zewnętrznych. Co wtedy ludzie często odczuwają ? Zmieniony upływ czasu. Siadasz wieczorem nad istotnym projektem, efektywnie pracujesz i nagle zdajesz sobie sprawę, że nastał poranek. Kilka godzin upłynęło w kilka minut.

Inny przykład. Drastyczniejszy.

Jedziesz samochodem i cudem unikasz swojego czynnego udziału w wypadku drogowym. Moment, w którym myślisz, że to koniec Twojego żywota, zdaje się trwać wieczność. Ludzie określają to w taki sposób : „Całe życie przeleciało mi przed oczami”. Jest to kolejny przykład odmiennej interpretacji upływu czasu. Towarzyszy temu także chwilowy zmieniony stan świadomości.

Zagięcie czasoprzestrzeni ?

Niekoniecznie.

Chodzi o to, że w płatach czołowych mózgu znajduje się ośrodek, który jest odpowiedzialny za liczenie czasu. Gdy chwilowo, zabraknie mu metabolitów, co jest związane ze zmniejszonym przepływem krwi w danym miejscu, to nie odczuwamy czasu tak jak podczas prawidłowego stanu.

Efekt ten może być także spowodowany nadmiarem bodźców lub skupieniem na czymś intensywnie uwagi. W danym momencie możemy przechowywać tylko określoną ilość bitów informacji w mózgu. Gdy skupiamy na czymś uwagę, nie możemy bardzo dokładnie liczyć czasu.

eb815bbd51b3e421f18299ddf4db28a0

Czemu o tym piszę ?

Bo można to wykorzystać i ma to związek z uczuciem tzw. FLOW. Na pewno choć raz w życiu to czuliście.

Pamiętam, że mi to uczucie towarzyszyło chociażby w sytuacji, gdy np. koń nagle wyrwał szaleńczym galopem przed siebie. Euforia, poczucie wolności a jednocześnie ograniczona samoświadomość, otwarty umysł.

Kiedy jeszcze ? Gdy jestem oszołomiona pięknem czegoś. Gwieździsta noc, spoglądasz w górę i … nie ogarniasz.

Coś tkwi w poczuciu FLOW? Dlatego tak bardzo łakniemy je odczuwać ?

Można wykorzystać FLOW w twórczym działaniu. Wydaje mi się, że uczucie to jest podobne do posiadania weny. Wyobraźcie sobie, że możecie usiąść, skupić się, odczuć przypływ weny twórczej i wykorzystać ją do stworzenia czegoś.

Z własnego doświadczenia wiem, że przejściowa hipofrontalność, która towarzyszy uczuciu FLOW to niesamowite połączenie: skupienia, ryzyka oraz relaksu.

Pojawia się najważniejsze pytanie : jak się tego nauczyć, wytrenować  i wykorzystywać?

Nie wiem. Uprawienie sportów ekstremalnych, medytacje, mindfulness ? Nie wiem.

Dodaj komentarz

Filed under Lifestyle

Dieta dla mózgu

Jeżeli czeka Cię egzamin-koniecznie musisz wzmocnić się pożywnym posiłkiem. Nie sięgaj jednak po byle co. Najgorszym z możliwych rozwiązań będzie oczywiście sięgnięcie po śmieciowe jedzenie.
Tuż przed egzaminem powinniśmy sięgnąć po węglowodany. One dostarczą naszym szarym komórkom energię potrzebną do wzmożonej pracy umysłowej.

Garść orzechów tuż przed egzaminem to nietrafiony pomysł. Rozumiem, że one zawierają dobre kwasy tłuszczowe, ale teraz już trochę na to za późno. Po takie produkty należy sięgać kilka tygodni przez planowanym testem. Natomiast zjedzone tuż przed wysiłkiem psychicznym spowodują, że organizm skumuluje większość energii na ich trawienie, a nie na myślenie! I wtedy nawet zawarte w nich kwasy omega-3 Ci nie pomogą.
Dzień przed egzaminem zapomnij o ciężkostrawnych pokarmach. Sięgaj po produkty bogate w magnez, który zniweluje zmęczenie i stres.

Nie zapominaj o odpowiednim nawodnieniu.

Miej na uwadze, że nasz mózg jest zbudowany z małych cząsteczek budulcowych, które dostarczamy mu codziennie z pożywieniem. Zatem wyniki testu zależą także od tego, co znajdywało się ostatnio na Twoim talerzu. Niedobory w diecie skutkują problemami z zapamiętywaniem, z utrzymaniem koncentracji.

Włącz do swojej diety wartościowe pokarmy, dzięki temu wzmocnisz swój system nerwowy. Nie pozwól, by stał się on składowiskiem śmieci.
Pisząc z doświadczenia, wiem, że zmiana stylu odżywiania wpłynęła także na moje możliwości pracy mentalnej. Już kiedyś wspominałam, że po przejściu na weganizm zniknął tzw. brain fog. Niestety, jeżeli nadal prowadzisz standardową dietę, to pewnie nie zdajesz sobie sprawy, czym to jest. Ja też wcześniej nie wiedziałam.

Dobrym przykładem wpływu diety na efektywność nauki są moje oceny na studiach. Na pierwszym roku jechałam na samych trójach, a teraz … no może orłem nadal nie jestem, ale mam lepsze oceny, a i zdobywanie nowej wiedzy przychodzi mi znacznie łatwiej :D. Oczywiście, zaraz pojawią się głosy, że taka zmiana może być wywołana wieloma czynnikami, nie tylko dietą. Przyznaję, od tamtego czasu sporo się u mnie zmieniło, w pewnym sensie jestem ciut innym człowiekiem. Ale nie możecie także obalić tezy, że to dobre odżywiania wpłynęło na mój sposób myślenia, a w konsekwencji na inne aspekty mojego życia ; )

Bo teraz mam głowę pełną pomysłów, wkurza mnie, że doba ma tylko 24h, a chcę te pomysły realizować. Serio, ostatnio czuję, że tyle mogę, zaczynam rozumieć osoby podczas okresu manii cierpiące na depresję maniakalno-depresyjną :D

Może lepiej było zostać przy standardowej diecie … teraz zastanawiałabym się tylko, który program telewizyjny chcę oglądać…

Namaste.

Dodaj komentarz

Filed under Dieta